Dziś w końcu ogarnęłam się ze zdjęciami i mogę zaprezentować Wam moje zaległości. Odskocznia od haftu koralikowego...
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jadeit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jadeit. Pokaż wszystkie posty
20 października 2013
8 sierpnia 2013
Mięta i chaber
Wszystko co dobre szybko się kończy. Nie inaczej z moim urlopem. Ale wracam pełna energii, wypoczęta i z mnóstwem pomysłów, które już po części są zrealizowane.
Po dwóch latach ciągłych remontów na raty wreszcie mogliśmy wypocząć tak jak lubimy - aktywnie. Postawiliśmy na nasze piękne Sudety. Ech...piękna pogoda, cudowne widoki, urocze wodospady...nic tylko łazić i łazić...
Ale teraz już niestety szara rzeczywistość, praca, przygotowania do nowego roku szkolnego (czemu te książki dla drugoklasistów są takie drogie?). Tą szarą rzeczywistość rozświetlają jednak koraliki i niteczki. Jak wróciłam z tych wojaży, jak się rzuciłam na te moje koraliki, to od razu dokończyłam rozpoczęty przed urlopem naszyjnik oraz popełniłam dwa wisiory, które pokażę Wam w kolejnych postach.
A teraz naszyjnik.
Po dwóch latach ciągłych remontów na raty wreszcie mogliśmy wypocząć tak jak lubimy - aktywnie. Postawiliśmy na nasze piękne Sudety. Ech...piękna pogoda, cudowne widoki, urocze wodospady...nic tylko łazić i łazić...
Ale teraz już niestety szara rzeczywistość, praca, przygotowania do nowego roku szkolnego (czemu te książki dla drugoklasistów są takie drogie?). Tą szarą rzeczywistość rozświetlają jednak koraliki i niteczki. Jak wróciłam z tych wojaży, jak się rzuciłam na te moje koraliki, to od razu dokończyłam rozpoczęty przed urlopem naszyjnik oraz popełniłam dwa wisiory, które pokażę Wam w kolejnych postach.
A teraz naszyjnik.
23 czerwca 2013
6 marca 2012
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)









