
Jak już kiedyś pisałam, bardzo lubię krzemień pasiasty. Nabyłam swego czasu w Bukowcu śliczne pastylki, ale tak leżakowały i nic mi nie przychodziło do głowy. Raz tylko udziergałam dla siostry kolczyki z tym kamieniem. Chciałam coś klasycznego i w uniwersalnych kolorach. Chyba mi wyszło?
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz