Nauczyłam się wyplatać bransoletkę Caprice, no i ogarnęło mnie szaleństwo. Po co jedna, jak można od razu dwie, a pozostałe trzy jeszcze są niedokończone.
Synu mój był z klasą na filmie o czarnoksiężniku Oz i ta szmaragdowa "capriska" od razu mi się skojarzyła z tą bajką.